Wspinanie jest naszą pasją!

KW Koszalin

KLUB WSPINACZKOWY KOSZALIN

Home

Napisali o nas

Na Temat

"Studencki Klub Wspinaczkowy" - wywiad z Waldkiem Mazurkiem jeszcze przed rejestracją stowarzyszenia (PDF)...

Głos Koszaliński

"Każdy ma swój Everest" - Byli w Tatrach, walijskich klifach, Alpach, nawet w Andach. Nie zdobywali tam jednak szczytów. Pokonywali za to ściany. Wolą drogę trudniejszą od uczęszczanej przez turystów. więcej...

Spotkaliśmy się z członkach Studenckiego Klubu Wspinaczkowego przy Politechnice Koszalińskiej. - Osiem lat temu dwaj studenci tej uczelni, w hali sportowej urządzili niewielką ścianę do wspinania, z kilkunastoma chwytami i jedną liną. Od tego się zaczęło. Później powstał klub. Dzisiaj jego członkowie ćwiczą wytrwale po cztery, pięć razy w tygodniu. - Kiedy zaczynałam studia, na budynku hali przy ulicy Racławickiej były zamontowane chwyty do wspinania - wspomina Irena Bach, studentka piątego roku. - Jak je zobaczyłam, postanowiłam spróbować. Potem zamiast chodzić na zajęcia wychowania fizycznego zapisałam się do klubu wspinaczkowego. Oczywiście ambicją każdego członka klubu jest spróbować sił na prawdziwych skałach. - Po skale trudniej się wspinać niż po sztucznej ścianie, ale przyjemniej. - zapewnia Waldemar Mazurek, jeden z założycieli klubu i jedyny, który zdobył uprawnienia instruktora rekreacji ruchowej ze specjalnością wspinaczka skałkowa.

Raz do Turcji się wybrałem - Poza Tatrami i rejonami skałkowymi w Polsce członkowie klubu wspinali się m.in. w Chorwacji, Francji, Szwajcarii, Peru, Walii, Słowacji i na Krymie. Zawsze jednak podkreślają to, że zajmują się wspinaczką, a nie turystyką. - Owszem, jak już jesteśmy w jakimś ciekawym miejscu, tu zwiedzamy okolicę, ale celem wyjazdów zawsze jest wspinanie - zapewnia Marcin Dąbrowski. - Wspinamy się nie po to, by zdobyć szczyt, ale by pokonać określoną drogę. Drogi w skałkach i górach mają nazwy. Nadają je ci, którzy jako pierwsi wytyczą i pokonają trasę. W ubiegłym roku W. Mazurek zaliczył m.in. drogę "Raz do Turcji się wybrałem". W przewodniku znalazł trasę "Klasztor Koszalin" i oczywiście zainteresował się nią. Nie się jednak ustalić, skąd wzięła sie ta intrygująca nazwa. Wiadomo skąd się wzięła "Droga Cassina" to 800-metrowej długości droga w Alpach pomiędzy Szwajcarią a Włochami. Jej nazwa pochodzi od nazwiska Włocha, który jako pierwszy pokonał ją w trzy dni. - Nam zajęło to dwanaście godzin - mówi Sławomir Hałka. - Wspięliśmy się i nocowaliśmy na ścianie, na półkach skalnych. Spaliśmy na wysokości trzech tysięcy metrów . W nocy temperatura spadła poniżej zera.

Burza Muskuł - Najlepsi z nich biorą udział w zawodach wspinaczkowych. Na ostatnich w Szczecinie zajęli pierwsze i trzecie miejsce. - A tak naprawdę każdy z nas cieszy się z własnych osiągnięć, bo w końcu "każdy ma swój Everest" - mówi W. Mazurek. - Naszym eksportowym zawodnikiem jest Kuba. Dużo jeździ na zawody i stara się powalczyć. Kuba, czyli Jakub Jaworski, student drugiego roku inżynierii środowiska, zainteresował się wspinaczką w ogólniaku. Właśnie wrócił z ogólnopolskich zawodów w Warszawie o nazwie "Burza Muskuł". - Zawody odbyły się w dwóch etapach - relacjonuje Jakub. - Z siedemdziesięciu osób do finału przeszło dziesięć, a wśród nich ja na pierwszym miejscu. Ostatecznie zawody zakończyłem na ósmym miejscu. Nie jest źle, bo przecież walczyłem z czołówką Polski.

Od trzech lat sztuczne skałki do wspinaczki są także w koszalińskiej "Emce". To stamtąd do klubu trafił Andrzej Żero, kierownik produkcji w firmie produkującej maszyny drogowe. - Kiedy dowiedziałem się, że na Politechnice jest klub, uważałem, że nie pasuję, bo jestem za stary, ale odważyłem się i poszedłem. Od trzech miesięcy chodzę na treningi. Klub przestał już być studencki. Należą do niego licealiści, studenci i osoby pracujące. Członkowie mają od 18 lat w górę. Jest ich dwudziestu. - To fantastyczny sport ogólnorozwojowy - mówi Irena Bach. - Dziewczyny są z reguły dobrze wygimnastykowane, więc pokonują ściany technicznie, a nie siłowo. Zachęcam więc wszystkich, aby spróbowali. Na nasze treningi i do klubu może przyjść każdy. (Irena Boguszewska)

Ukryj artykuł

Wspinanie jest naszą pasją!